This website uses cookies to provide services and pursuant to the Cookies Policy. You may define the conditions for keeping or accessing cookies in your browser. ×

Zakładka do książki - I kiss better than I cook

How to buy?

Current price

53,30

Auction has ended

Shipping costs
First class registered mail 6,50 zł
Personal pick-up 0,00 zł

All options

Sent within 2 days

Seller (54)

100,0 % positive feedback

View feedback

Other items
Ask Seller
  • Description
  • Payment and shipping

Myślę, że wiele osób moje zdanie podzieli - stukanie jest całkiem przyjemne, a stukanie w celach charytatywnych - to już w ogóle! :) Pozwalając sobie więc na niemałą przyjemność, z rozkoszą trzymając mocno w prawej ręce kilogramowy młotek, a w lewej  - specjalne alfabeciaste pukaki-stukaki-wybijaki, literka po literce wymozoliłam na metalowej zakładce do książki takie oto słowa :)

Ha! Niejedna Pani Domu się pod nimi pod nimi podpisze i uśmiechnie pod nosem, wkładając zakładkę między strony jednej z pierdyliarda książek kucharskich, które miały jej pomóc przedostać się drogą ku sercu męskiemu przez jego żołądek, a niekoniecznie im się udało ;) Niejeden też Pan przytaknie, gdy szykowanie romantyczniej kolacji dla ukochanej skończy rzuceniem knigi z przepisami i wyprawą do chińskiej knajpki serwującej na wynos :)


No cóż... Nie każdy stworzony jest do gotowania. Niektórzy lepiej radzą sobie w innych dziedzinach ;)

Jeśli Ty też lepiej całujesz niż gotujesz, nie bądź skner, otwórz portfel z myślą o dzieciakach oraz starszakach i wylicytuj sobie zakładencję do książki kucharskiej - jedyną w swoim rodzaju, porządną, z grubego aluminium, wykończoną wstążeczkami przypominającymi kuchenną ściereczkę (acz przyrzekam, żadna ściereczka nie ucierpiała w trakcie tworzenia!)

I jeszcze w kwestii formalnej, jak kto urzędnikiem (nie żebym coś przeciwko urzędnikom miała, moich skarbówkowych to wręcz uwielbiam!), księgowym albo innym od tabelek i twardych danych - zakładka ma w swojej metalowej części 3x15 cm i grubość 1 mm, a wstążeczki mają długość różną, albowiem na środku są dłuższe niż po bokach. Ale sobie po zdjęciu można oszacować - jaką. Jak ktoś w moim wieku, to jest w wieku przeciętnej starej panny, co się zdążyła kilku kotów dorobić, to pewnie nawet pamięta taki program dla dzieci - Szalone liczby. Tam się często coś szacowało i kalklulowało w przybliżeniu - warto sobie przypomnieć te stare czasy ;)


A teraz do dzieła - licytacja od złotówy, bo za złocisza to może ktoś capnie choćby po to, żeby na złomie potem upłynnić ;)